Jak sprawdzić, czy ChatGPT poleca Twoją firmę
Wpisanie własnej nazwy w ChatGPT nic nie mierzy. Pokazujemy, jak zrobić to tak, żeby wynik dało się porównać z zeszłym tygodniem i z konkurencją.
Pierwsza rzecz, którą robi każdy: wpisuje w ChatGPT nazwę własnej firmy i patrzy, co wyjdzie. To naturalne i zupełnie nic nie mierzy. Model dostał nazwę w pytaniu, więc o niej napisze — tak samo napisałby o firmie, której nikt nigdy nie polecił. Klient nie pyta o Twoją nazwę. Klient pyta o problem.
Pytaj tak, jak pyta klient
Sprawdzalne pytanie to takie, w którym Twojej marki nie ma. „Jaki hosting wybrać pod sklep internetowy", „kancelaria od spraw frankowych Wrocław", „program do fakturowania dla jednoosobowej działalności". Dopiero teraz odpowiedź coś znaczy: albo padasz w niej sam z siebie, albo nie.
Ułóż od kilku do kilkunastu takich pytań, po jednym na usługę i na sposób, w jaki klienci o niej mówią. Jeśli działasz lokalnie, część pytań musi mieć miasto — modele odpowiadają zupełnie inaczej na „dobry dentysta" i „dobry dentysta w Krakowie". Jeśli nie działasz lokalnie, miasta nie dodawaj, nawet jeśli masz tam biuro. Nikt nie szuka „hostingu w Poznaniu".
Jedna odpowiedź to nie pomiar
To jest ta część, którą wszyscy pomijają. Model potrafi wymienić Cię rano, a po południu nie. Nie dlatego, że coś się zmieniło — po prostu za każdym razem szuka trochę czego innego i inaczej składa wynik. Jedna odpowiedź mówi o tym samym, co jeden rzut monetą.
Praktycznie znaczy to tyle: zadaj każde pytanie kilka razy, w osobnych czatach, i zapisz, w ilu odpowiedziach padłeś. Cztery na dziesięć to zupełnie inna sytuacja niż dziesięć na dziesięć, choć obie da się opisać zdaniem „ChatGPT mnie zna". Powtarzaj to co jakiś czas — dopiero seria pomiarów pokazuje kierunek.
Nowy czat, wylogowana przeglądarka
Model pamięta poprzednie rozmowy i wie, kim jesteś. Jeśli w tym samym oknie pytałeś przed chwilą o swoją firmę, kolejne odpowiedzi będą nią skażone. Każde pytanie zadawaj w nowym czacie, najlepiej bez zalogowania i z wyłączoną pamięcią. Inaczej mierzysz to, co model wie o Tobie, a nie to, co powie obcemu człowiekowi.
Patrz na trzy rzeczy naraz
W odpowiedzi liczy się nie tylko to, czy padłeś.
Miejsce. Pierwsza wymieniona firma i piąta wymieniona firma to nie to samo, choć formalnie obie „są w odpowiedzi". Zapisuj, na której pozycji się pojawiasz.
Sposób. „Cyberfolks to jeden z popularniejszych polskich hostingów" i „są też mniejsi gracze, jak Cyberfolks" to dwa zupełnie różne zdania o tej samej firmie.
Źródła. Pod odpowiedzią (albo w menu nad nią) modele pokazują strony, z których korzystały. To najcenniejsza część całego ćwiczenia: widzisz konkretne rankingi, poradniki i fora, na których model buduje swoje zdanie. Jeśli tam Cię nie ma, wiesz dokładnie, gdzie masz robotę do zrobienia.
Sprawdź konkurencję tym samym pytaniem
Twoje „jestem w trzech odpowiedziach na dziesięć" nabiera sensu dopiero obok cudzych liczb. Zapisuj wszystkie marki, które padają w odpowiedziach — po kilkunastu pomiarach zobaczysz, kto zajmuje miejsce, którego Ty nie zajmujesz, i przez jakie źródła tam wszedł.
Kiedy to przestaje mieć sens ręcznie
Rachunek jest prosty: dziesięć pytań × pięć silników AI × pięć powtórek to 250 zapytań przy jednym pomiarze. Da się. Raz. Problem w tym, że pojedynczy pomiar niczego nie rozstrzyga, a te same 250 zapytań trzeba powtórzyć za tydzień i za miesiąc, żeby zobaczyć, czy cokolwiek drgnęło. Do tego dochodzi zapisywanie pozycji, wydźwięku i źródeł z każdej odpowiedzi.
W tym momencie albo ktoś w firmie ma na to stałe dwa dni w miesiącu, albo trzeba to zautomatyzować. My zbudowaliśmy do tego Heuriso — narzędzie zadaje Twoje pytania pięciu silnikom AI codziennie, liczy z tego widoczność i udział w odpowiedziach, i pokazuje źródła, po które modele sięgają. Ale metoda opisana wyżej jest ta sama; różnica jest w tym, kto klika.
Want to know whether AI recommends your company? Heuriso measures it daily across five engines.
Try it for 7 days